No tak nie znałem terenów. Ale Lizzie była bardzo pogodna i poszedłem za nią oglądając piękne tereny stada.Przekręciłem głowę na bok i oglądałem rzekę. W pewnej chwili po prostu wyłowiłem rybę.
-Brawo!-powiedziała Lizzie z ekscytacją.
-Jemy?-zapytałam promiennie się uśmiechając.
-Jasne!-powiedziała o zabraliśmy się do jedzenia.
Ryba była smaczna. Sierść Lizzie pięknie iskrzyła się w słońcu.Moja nie była tak zadbana.
-Nagle ktoś zawołał coś do mojej towarzyszki. Usłyszałem tylko : młoda alfa.
-Jesteś alfą ?!-zapytałam i się ukłoniłem.
-Nie wiedziałem.-powiedziałem.
-Spokojnie.-uspokoiła mnie.
Przekręciła głowę. Poszliśmy dalej w ciszy. Dalej rozciągała się piękna Zielona Trawa.Usiadłem tam obok Lizzie.
***
Kiedy rano wstałem z legowiska bardzo się spieszyłem żeby zdążyć na lekcję.
Kiedy dotarłem do klasy zobaczyłem inne liski.
-Ja jestem najlepszy i najpiękniejszy!-przechwalał się Sangare Azul.
-Chwalipięta!-krzyknęła rozzłoszczona Sami.
-Spokojnie-starałem się zaspokoić sytuację.
-Patrzcie to ten nowy co broni innych.-krzyknął i szyderczo się uśmiechnął.
-Ale ja mam przynajmniej trochę oleju w głowie!-warknąłem i wszedłem do klasy.Pierwsza lekcja była z Panią Silette.Miała nas uczyć walki. Z ciekawością patrzyłem jak walczy z innym lisem. Widocznie był zaprzyjaźniony.Chyba miał na imię... Nox. Tak Nox.Lekcje były bardzo cielawe i przydatne.
-Może pójdziemy nad rzekę?-zaproponowała Lizzie.
-Jasne-odpowiedziałem.
Wszystko było zadziwiająco piękne i duże.
Lizzie?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Linder. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Linder. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 1 maja 2017
niedziela, 30 kwietnia 2017
Od Lindera
Kiedy wstałem ze skały powoli poszedłem na kolejne tereny.
-Rzeka...-powiedziałem.
Podbiegłem tam najszybciej jak mogłem ale byłem osłabiony. Napiłem się i dostrzegłem drugie odbicie w wodzie. Stał obok mnie lis rudy...
-Chyba nie jesteś ze stada.-zapytała,dostrzegłem że to mała lisiczka.
-Ymm... Nie.-powiedziałem w obawie że ucieknie.
-Ale mogę dołączyć do stada.-powiedziałem szybko.
-Chodź za mną.-powiedziała i pobiegła do lasu.
Pobiegłem za nią nie chcąc jej zgubić.Dobiegliśmy do nory wilka.
-Mamo!Zobacz kogo przyprowadziłam!Dołącza do stada.-powiedziała jednym tchem.
Lisica która wyszła uśmiechnęła się do mnie promiennie.Powiedziała parę słów do małej lisiczki i mała ma mnie oprowadzić.
-Jestem Lizzie.-przedstawiła się.
-A ja Linder.powiedziałem podejrzewając że się zaśmieje.
Ale Lizzie tylko się uśmiechnęła. Pokazała mi wszystko.
-Spacer?-zapytałem.
Lizzie?:3
-Rzeka...-powiedziałem.
Podbiegłem tam najszybciej jak mogłem ale byłem osłabiony. Napiłem się i dostrzegłem drugie odbicie w wodzie. Stał obok mnie lis rudy...
-Chyba nie jesteś ze stada.-zapytała,dostrzegłem że to mała lisiczka.
-Ymm... Nie.-powiedziałem w obawie że ucieknie.
-Ale mogę dołączyć do stada.-powiedziałem szybko.
-Chodź za mną.-powiedziała i pobiegła do lasu.
Pobiegłem za nią nie chcąc jej zgubić.Dobiegliśmy do nory wilka.
-Mamo!Zobacz kogo przyprowadziłam!Dołącza do stada.-powiedziała jednym tchem.
Lisica która wyszła uśmiechnęła się do mnie promiennie.Powiedziała parę słów do małej lisiczki i mała ma mnie oprowadzić.
-Jestem Lizzie.-przedstawiła się.
-A ja Linder.powiedziałem podejrzewając że się zaśmieje.
Ale Lizzie tylko się uśmiechnęła. Pokazała mi wszystko.
-Spacer?-zapytałem.
Lizzie?:3
Subskrybuj:
Posty (Atom)
